poniedziałek, 11 lipca 2016

Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender - Leslye Walton

Przyznam szczerze, że miałam CAŁKOWICIE inne wyobrażenie o tej książce przed jej przeczytaniem. Spodziewałam się czegoś zgoła innego. Byłam do niej bardzo pozytywnie nastawiona, słyszałam same dobre słowa na jej temat, w dodatku uwiodła mnie ta cudowna okładka. Po prostu ideał. Sądziłam, że będzie to magiczna opowieść o dziewczynie, która urodziła się ze skrzydłami, która próbuje zrozumieć swoją inność itd. itp. Jakież było moje zdziwienie, gdy dotarłam do połowy ksiązki, a tytułowej bohaterki nie było! To znaczy była jako narratorka, ale wiecie o co chodzi... Historia opowiadała o jej przodkach, a nie o niej samej (przez większość książki).



Jeśli ktoś lubi sagi rodzinne, opisywanie kolejnych pokoleń, to mu się spodoba. Jest napisana naprawdę ładnym językiem. Wprowadza nas w swój niesamowity klimat i to mi się podobało. Ale jak dla mnie to książka o niczym. Naprawdę przykro mi to mówić. Coś się tam niby dzieje pod koniec, ale to trochę za mało. Spodziewałam się efektu "wooooow, to jest genialne, to moja nowa ulubiona książka", niestety się zawiodłam. Nie będę się dłużej rozwodzić nad tym tworem, za to wrzucam kilka zdjęć:





Ta okładka jest wyjątkowo piękna
Po opisie spodziewałam się czegoś innego
Wszędobylskie piórka mnie urzekły
I znowu piórka







♦♦♦♦♦♦♦

Autor: Leslye Walton
Tytuł: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender 
(Oryg. The Strange and Beautiful Sorrows of Ava Lavender)
Rok pierwszego wydania: 2014
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 299
Moja ocena: 4+/7

2 komentarze:

  1. Ta książka ciągle się błąka przed moimi oczami na wszelakich czytelniczych stronach czy na instagramie i bardzo to lubię, bo ma bardzo ładną okładkę. Nie znam ani opisu, ani nic więcej o tej książce, ale akurat okładka jest piękna.
    Nie wiem co o niej sądzić teraz, skoro mówisz że to saga rodzinna, a ja nie do końca przepadam za takimi.
    Myślę, że jednak ją przeczytam, ale podejdę do niej z mniejszymi oczekiwaniami niż miałam wczesniej :)

    Pozdrawiam z:
    www.bookprisoner.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jeśli przeczytasz i wyrobisz sobie własne zdanie :) Ja miałam zbyt wygórowane oczekiwania i się zawiodłam, ale coś jednak w niej musi być, skoro tyle osób za nią przepada :)

      Usuń

Byłoby mi niezmiernie miło i przyjemnie, jeśli podzielisz się swoją myślą, jeśli już tu trafiłeś :)